Projekty budowlane

Kwiecień 1, 2011 | Bez kategorii

Moje najwcześniejsze opracowania w firmie projektowej nie były proste. Otóż kiedy już je opracowywałam ciągle coś nie pasowało. A to kreska była nie taka, a to roślinka nie w tym miejscu co trzeba i tak na okrągło. Zdawało mi się to trochę bardziej łatwe, ale gdy obserwowałam to z boku. Nie łatwo było mi się przystosować, że wciąż ktoś mnie krytykuje i próbuje instruować. Przecież ja to wszystko znakomicie znałam. Nie wiem, może to ten stres, który towarzyszył mi co dnia, może lekkie uczucie znużenia, bo sporo projektów trzeba było robić nocami – nie mam pojęcia, lecz to jest pewne – nie spodziewałam się, że pierwsze kroki mogą być aż tak trudne…

Któregoś dnia otrzymałam zlecenia na projekty budowlane. I od tej chwili byłam pewna, że będą one moim powołaniem. Nic nie szło mi do tej chwili tak łatwo jak te projekty budowlane. Znałam dosłownie wszystkie detale o nich. Jakich narzędzi użyć, jak przybliżyć, jak zrobić idealną perspektywę, co ze sobą złączyć.Oczywiście nigdy nie ubawiłam się tak dobrze przy swojej pracy. Wreszcie odnalazłam coś co przynosiło mi sporo satysfakcji z pracy, którą robię. Kierownictwo było ze mnie bardzo zadowolone, projekty domów były gotowe zawsze na czas i z niespotykaną precyzją. Nie są to moje słowa a właśnie ich. Mogłam być z siebie taka dumna. W sumie uświadomiłam tym wszystkim, którzy mnie krytykowali na co mnie w efekcie stać. I nie tylko oni byli tym zaskoczeni, ja sama nie mogłam uwierzyć, że wszystko poszło mi tak korzystnie. Mam skrytą nadzieję na awans za to wszystko co wykonuję dla firmy. Tylko wciąż się zastanawiam: czemu nie mogło być tak od samego początku?

Tagi: ,

Sorry, comments for this entry are closed at this time.